Nieznane projekty znaczków pocztowych Józefa W. Mehoffera
W 1938 roku przypadająca 20. rocznica odzyskania niepodległości, poruszyła umysły wszystkich niemalże Polaków spośród, których wielu miało jeszcze w pamięci obrazy z okresu zniewolenia przez zaborców Rzeczpospolitej. To narodowe święto, miało przypomnieć społeczeństwu o wysiłkach czynionych przez ponad sto lat na rzecz odzyskania suwerenności.
Ówczesne Ministerstwo Poczt i Telegrafów mając na względzie owe doniosłe wydarzenie – z pewnym wyprzedzeniem – ogłosiło w 1937 r. ogólnopolski konkurs otwarty na serię znaczków pocztowych, które upamiętniały by tę rocznicę, z zamiarem wydania ich w roku obchodów jubileuszu (1938). Kierując się dobrymi intencjami przyjęto jednozgodnie, iż będą najlepszą ilustracją przypominającym naszą historię. Jednocześnie przyjęto, że to wydanie składać się będzie z dwunastu znaczków, z których każdy stanie się egzemplifikacją najważniejszych wydarzeń historycznych – przy założonej cezurze czasowej odnoszącej się do blisko tysiącletniej historii państwa polskiego.
Jednym z wymogów jakie musiały być wzięte pod uwagę było skorzystanie z określonych dzieł Jana Matejki, a znaczkiem zwieńczającym tę serię – trzynastym (dodatkowym) – miał być poświęcony Józefowi Piłsudzkiemu, bohaterowi zwycięskiej wojny z bolszewikami, z roku 1918 r., kiedy Polska na powrót odzyskała oczekiwaną niepodległość.
Nieliczni spośród wielkich artystów dwudziestego stulecia, podejmowali próbę sprawdzenia swoich możliwości w specyficznej sztuce jaką jest niewątpliwie mikroskopijna – w efekcie – grafika znaczkowa. Podstawową trudnością jaką należało pokonać przy projektowaniu znaczków pocztowych była i jest transformacja dużego obrazu na maleńki tak, aby nic nie stracił ze swojej czytelności. Dodajmy – niewielu się ta sztuka udawała zwłaszcza z przeznaczeniem do druku techniką wklęsłolinijną – wklęsłodrukiem.
Do konkursu (lipiec 1937 r.) zgłosiło swoje prace wielu znakomitych, uznanych artystów, jak również ci będący u progu swojej kariery między innymi: Mieczysław Wątorek (Wątorski), Wacław Borowski, Edward Manteuffel, Edmund Bartłomiejczyk, Wacław Boratyński, Zygmunt Rozwadowski. Zgłosił swój akces także Józef W. Mehoffer.
Niezależnie od tego, które i jakie oraz czyje projekty zostały nagrodzone, Ministerstwo P. i T. zleciło W. Boratyńskiemu dopracowanie własnych prac tj. od nominału 5 gr począszy po 1 zł., uznając je za najlepsze. Pozostałe kontroferty, a więc projekt znaczka o nominale 2 zł wybrano pracę M. Wątorka, a projekt ostatniego znaczka autorstwa Z. Rozwadowskiego – z podobizną Józefa Piłsudskiego – o nominale 3 zł wybrano do realizacji.
Projekty J. W. Mehoffera znalazły się również w grupie nagrodzonych, lecz nie znalazły większego uznania w ocenie szacownego jury Min. P. i T. Artysta zapewne przedstawił ich więcej (może komplet) lecz tylko dwa się ostały (o tylu wiadomo autorowi), które prezentowane są poniżej.
Po zamknięciu konkursu okazało się, że po przeliczeniu nadesłanych prac, doliczono się 121 projektów. Tak więc na jeden znaczek z serii, przypadało 10 projektów, a to świadczyło o duży zainteresowaniu się artystów malarzy i grafików konkursem i o silnej konkurencji. Wyniki konkursu okazały się dość zaskakujące, albowiem pierwsze miejsce (za projekty całej serii) przypadło młodemu podówczas Mieczysławowi Wątorkowi (1903-1979), nadto wyróżnienie otrzymał jego projekt znaczka przedstawiający trzech bohaterów narodowych: „Księcia Józefa Poniatowskiego, Tadeusza Kościuszkę, Jan Henryka Dąbrowskiego”.
Kolejne nagrodzone prace były dziełem Wacława Boratyńskiego ps. „Pracowit z Ryglic” (1909-1939) oraz Zygmunta Rozwadowskiego (1870-1950) i Józefa W. Mehoffera. Jednakże do realizacji przyjęto projekty wymienionych trzech grafików, a projekty J. W. Mehoffera pomimo nagrody odłożono na inną okazję.
Do bogatych kart życiorysu Józefa W. Mehoffera, życie dopisało tę najsmutniejszą. W okresie okupacji odwiedzający Warszawę Mehoffer, spotykał się ze swym kolegą literatem, krytykiem, teatrologiem i dyr. teatrów warszawskich Janem Lorentowiczem, gdzie obaj korzystali z tzw. „bieda kuchni”. Pomimo kłopotów rodziny jego dom zawsze był pełen muzyki, bowiem organizował w nim koncerty charytatywne wspomagając w ten sposób innych potrzebujących[1] biedniejszych od siebie. Tak więc Józef W. Mehoffer był nie tylko wielkim artystą, ale okazał się być filantropem o wielkim sercu.
Ten wszechstronnie uzdolniony artysta dzięki uczestnictwu we wspomnianym konkursie filatelistycznym i swoim projektom zasilił tym samym panteon polskich wybitnych grafików i malarzy stając na jego najwyższym stopniu. Warto o nim pamiętać.
autor: Zygmunt K. Jagodziński
konsultant: Zbigniew Stauss
[1] Zygmunt K. Jagodziński „Świat Druku”, Historia Mehofferowskiej „setki”, nr 9/2000
![Pierwszy projekt znaczka pocztowego J. W. Mehoffera Pierwszy projekt znaczka pocztowego J. W. Mehoffera - przedstawia: WJAZD JANA III DO WIEDNIA 1937. Ołówek, papier, oprawiony w jasnoniebieskie passepartout w świetle 23 x 18 cm [33,8 x 29]. Kompozycja ujęta w obramowanie liniowe. Sygnowany ołówkiem pod ramką u dołu po lewej; Józef Mehoffer 1937., napis nad kompozycją: POCZTA POLSKA pod kompozycją: WJAZD JANA III DO WIEDNIA. Znaczek o nominale 25 gr.](https://skup-znaczki.pl/wp-content/uploads/2024/03/Pierwszy-projekt-znaczka-pocztowego-J.-W.-Mehoffera.jpg)
![drugi projekt znaczka pocztowego Mehoffera Na drugim projekcie znaczka pocztowego Mehoffera widnieją: KSIĄŻĘ JÓZEF PONIATOWSKI, JAN HENRYK DĄBROWSKI, TADEUSZ KOŚCIUSZKO, 1937. Po lewej u góry HONOR, po prawej OJCZYZNA. Ołówek, papier, oprawiony w jasnoniebieskie passepartout, w świetle 23 x 18 cm [33,8 x 29]. Kompozycja ujęta w obramowanie liniowe. Sygnowany ołówkiem liniowe. po lewej pod ramką u dołu; Józef Mehoffer 1937., napis nad kompozycją: POCZTA POLSKA, pod kompozycją: KSIĄŻĘ JÓZEF PONIATOWSKI, TADEUSZ KOŚCIUSZKO, JAN HENRYK DĄBROWSKI. Znaczek o nominale 1 zł.](https://skup-znaczki.pl/wp-content/uploads/2024/03/drugi-projekt-znaczka-pocztowego-Mehoffera.jpg)
